Wyprzedaż obligacji w USA, co wczoraj wywindowało rentowności 10-letnich amerykańskich obligacji do prawie 5,14%, co jest najwyższym poziomem od 2007 roku, a same obligacje zaliczyły największy jednodniowy wzrost od paniki z 7 kwietnia 2025 roku (po tzw. Dniu Wyzwolenia), idzie w parze z silnym umocnieniem dolara do innych walut. W tym do złotego.

Wykres dzienny USD/PLN wczoraj wybił się powyżej szczytu z lipca na poziomie 3,8123 zł, co w połączeniu z innymi popytowymi sygnałami na tym wykresie, otwiera mu drogę do dalszych wzrostów. Pierwszy cel w tej drodze na północ został już osiągnięty. Dolar podrożał w okolic 3,85 zł, gdzie potencjalny opór tworzyła linia łącząca szczyty z marca i lipca br.

Wykres dzienny USD/PLN

Globalna presja na umocnienie dolara, a także dynamika z jaką kurs USD/PLN znalazł się na poziomie 3,85 zł sugerują jednak, że to nie koniec wzrostów. Jest spore prawdopodobieństwo, że dolar może podrożeć do około 3,9260-3,9360 zł, gdzie strefę oporu tworzy 61,8% zniesienie spadków z okresu styczeń 2025 – styczeń 2026 roku, a także górne ograniczenie kanału wzrostowego w jakim kurs USD/PLN porusza się właśnie od stycznia br.

Wykres dzienny USD/PLN